sobota, grudzień 16, 2017

Na co masz ochotę?

Zupa Pho

Bez wątpienia najsłynniejszą wietnamską zupą jest pyszna i aromatyczna Pho z wołowiną. Warto się na nią wybrać do dobrych wietnamskich knajp, ale równie dobrze można przygotować zupkę samemu – w domowym , kuchennym zaciszu.

 

 

 

Na ok 10 porcji potrzebujemy:

  • 1-1,5 kg kości wołowych ze szpikiem np. golenie (Im więcej kości ze szpikiem i chrząstkami, tym wywar będzie bardziej esensjonalny; ja użyłam cielęcych ze względu na wielkość garnka)
  • 500 g mięsa wołowego (polędwica, antrykot, ligawa, udziec)
  • Max 5l wody (najlepiej z źródlanej)
  • 1 duża cebula
  • 4 rozgniecione ząbki czosnku
  • 1 duży kawałek imbiru (10 cm)
  • 6 gwiazdek anyżu
  • 2 laski cynamonu
  • 6 ziarenek angielskiego ziela
  • 10 łyżek sosu rybnego
  • 5 łyżek sosu sojowego (lub więcej – do smaku)
  • 2 płaskie łyżki cukru trzcinowego
  • 1 suszona papryczka pepperoni
  • Sok z jednej limonki

Do smaku – dodane na talerzu:

  • 3 Posiekane wraz ze szczypiorkiem cebule dymki
  • Posiekana świeża kolendra i bazylia tajska
  • Kiełki pędów fasoli mung (nie dodałam)
  • Limonka do smaku
  • Pół słoiczka czosnku marynowanego (posiekanego w plasterki)
  • Sos chilli sambal oelek
  • Makaron ryżowy szerokie wstążki 5mm przygotowany wg sposobu podanego zazwyczaj na opakowaniu

Przygotowanie:

Zacznijmy od włożenia mięsa wołowego do zamrażalnika. Zmrożony kawałek mięsa będzie się łatwiej kroił w cieniutkie plasterki, które dodamy do zupy na ostatnie 2 min gotowania.

Wlewamy zimną wodę do garnka i do środka wkładamy kość. Doprowadzamy do wrzenia i przykręcamy ogień maksymalnie, by wywar delikatnie pyrkotał.  Jednocześnie szumujemy wywar, aby nic tam nie pływało.

Po osiągnięciu klarownego wywaru (ok 1 godzinie gotowania) dodajemy przypaloną (tak jak do polskiego rosołu) cebule i imbir oraz delikatnie uprażone gwiazdki anyżu, laski cynamonu i angielskie ziele. Dodajemy suszoną papryczkę pepperoni, sos rybny, sos sojowy, cukier trzcinowy i czosnek. Całość gotujemy na minimalnym ogniu przez 2 - 2,5 h.

Po tym czasie odławiamy z zupki wszystko co stałe, czyli: kości, imbir, cebule, cynamon i staramy się wyłowić anyż. Następnie dodajemy pokrojone w cienkie paski mięso wołowe i całość gotujemy 1 -2 min. W oryginalnym przepisie cienkie paski wołowiny układamy na talerzu i zalewamy wrzącym wywarem, tak by mięso się ścięło.

Sposób podania:

Do miski wkładamy makaron ryżowy (przygotowany wg receptury na opakowaniu – najczęściej zalany wrzątkiem na 5 min i odcedzony). Dolewamy zupki i posypujemy posiekanymi ziołami dodając również czosnek i pikantną pastę sambal oelek – uważajcie żeby nie przesadzić J Całość możemy skropić sokiem z limonki. Prawidłowym narzędziem umożliwiającym jedzenia Pho są pałeczki, dzięki którym możemy sprawnie wyjeść makaron i mięso, by później po prostu wypić wszystko z miseczki. Dla strudzonych polecam po prostu łyżkę ;)

Smacznego :-)

Komentarze   

 
0 #2 lucja 2016-04-11 20:24
hmmmmmmmmm..... .uwielbiam :-)
Cytować
 
 
0 #1 Wiolka 2016-03-10 15:37
Fajna zupka. Przepis sprawdzony. Mniammmm
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież